i przewaznie wtedy obrazony opuszcza pokoj :)
sobota, 5 listopada 2011
wtorek, 1 listopada 2011
diabel w obrazkach...
... czyli uczymy sznurek plywac :)
Diable tasmanskie ma dosc szczegolne podejscie do wody, szczegolnie tej pitnej... czyli krotko mowiac do miski z woda. A mianowicie namietnie cos tam wsadza i potem miesza. Przewaznie sa to papierki ale zdazaja sie i wieksze zabawki. I ta akcje powtarza pare razy dziennie.
Tym razem byl to sznurek od zabawki, ktora przytargal i ulozyl kolo miski, zeby nabral mocy prawnej... a jak juz sobie polezal, to przystapil do dziela. Tapla sie tam tak dlugo, az cala woda znajduje sie kolo miski a nie w niej.
Diable tasmanskie ma dosc szczegolne podejscie do wody, szczegolnie tej pitnej... czyli krotko mowiac do miski z woda. A mianowicie namietnie cos tam wsadza i potem miesza. Przewaznie sa to papierki ale zdazaja sie i wieksze zabawki. I ta akcje powtarza pare razy dziennie.
Tym razem byl to sznurek od zabawki, ktora przytargal i ulozyl kolo miski, zeby nabral mocy prawnej... a jak juz sobie polezal, to przystapil do dziela. Tapla sie tam tak dlugo, az cala woda znajduje sie kolo miski a nie w niej.
Jednak kazdy kot jest inny a niektore sa troche bardziej inne ;)
niedziela, 30 października 2011
gotowy do wysylki ;)
Pojawienie sie w domo nowego kartonu zawsze wiaze sie z duzym zainteresowaniem :)
Karton testowany jest na wszystkie mozliwe sposoby i na jakis czas staje sie elementem wyposazenia mieszkania, czy to sie personelowi podoba czy nie...

Karton testowany jest na wszystkie mozliwe sposoby i na jakis czas staje sie elementem wyposazenia mieszkania, czy to sie personelowi podoba czy nie...
Ten karton tez zostal ku kociej radosci, zrobie z niego zabawke, kiedys juz cos takiego pokazywalam i do tego najlepiej sie nadaja wlasnie takie kartony. Poprzednia zabawka rozpadla sie po jakims czasie na czescie pierwsze, w zwiazku z intensywnym uzytkowaniem :)
niedziela, 16 października 2011
czwartek, 13 października 2011
kot "egipski"...
niedziela, 9 października 2011
diabelkowy killer instinct...
Diablel to co prawda futro domowe ale instynkt lowczy ma o wiele lepszy jak moje oba leniwce. Moze dlatego, ze te przewaznie poluja tylko na siebie a diabel musi rozrywki sobie sam zapewniac. Przez co wiekszosc zabawek ma dosc krotki zywot. Prawde mowiac do tej pory nigdy nie spotkalam takiego futra demolki. Pluszowe zabawki rozrywa na strzepy, futerkowe myszki obdziera ze skorki... na zdjeciach ponizej obrabia nowa zabawke :)


:)
środa, 5 października 2011
czy te oczy moga klamac...
Wikko czesto przychodzi do pokoju, rzuca sie na plecki i sie jopi, czekajac na moja reakcje. W przypadku jej braku zaczyna fukac i mlaskac, doprawde komunikatywne futro. Choc nie powiem swidrujacy wzrok wbity w moje plecy, jest dosc dobrze "odczuwalny", bo w tedy ja przewaznie siedze przy lapku, wiec automatycznie tylem do futra... a te jak wiadomo nie lubia byc ignorowane ;)


poniedziałek, 3 października 2011
diabelku powiedz "aaaa..."
Dawno nie bylo dalszego kuzyna moich futer a poniewaz robilam mu ostatnio manicure i pedicure, to wykorzystalam moment i zrobilam pare zdjec. Nie da sie ukryc futro ma prawie rok i od ostatniej sesji troche mu sie uroslo. Natomiast jak byl diablem tasmanskim tak dalej jest, rozrabia wiecej jak moje do kupy. I nie jest juz takim wyploszem.

Jak widac uzebienie niczego sobie...
wlasciwie chcialam mu zrobic portrecik ale jak widac nie za bardzo wyszedl ;)
Cos co mi sie u niego nisamowicie podoba to jedwabiste futro.
Moje sa takie pluszowe, ten ma futerko jak nutria :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
