piątek, 19 sierpnia 2011

sceny lazienkowe

Po tym jak futra poobserwuja mnie w wannie lub pod prysznicem, posprzataja to co wg nich nalezy sprzatnac i zaczyna im sie nudzic... to zawsze mozna sie zajac soba nawzajem. I rozpoczynaja naparzanie w parach :) ... gdzie przewaznie Wilbi zaczyna podskakiwac a potem dostaje becki od Wikkusia :D








niedziela, 14 sierpnia 2011

na krawedzi

Korek... ukochana zabawka od samego poczatku. W zwiazku z tym, ze w nowej wannie korka nie ma, trzeba bylo zakupic... oczywiscie z lancuszkiem, zeby mozna bylo ciagnac za soba.

Bo dla Wilbiego nie ma lepszej zbawy w lazience jak "sprzatanie" korka
i chowanie go pod lazienkowy chodniczek :]


piątek, 5 sierpnia 2011

adekwatnie do pogody...

... futra spedzily dzien kulajac sie z boku na bok.

Jak widac nie tylko na ludzi ma wplyw ta paskudna jesienna pogoda za oknem. W sumie sie im nie dziwie, tez bym najchetniej ten dzien przespala...



Wikko na ulubionej kanapie, w ulubionej pozycji.



Wilbar na oknie, grzeje brzuszek.

niedziela, 31 lipca 2011

sprzatamy :)

Goscie pojechali... czas odgruzowac mieszkanie. Futra oczywiscie musialy mi towarzyszyc i "pomagac" na swoj futrzany sposob ;)


niedziela, 24 lipca 2011

czysta rozkosz

W dalszym ciagu moge futra godzinami ogladac. Bez wzgledu na to czy sie bawia... czy ucinaja sobie drzemke. Rozkoszne sa w kazdej postaci ;)


wtorek, 19 lipca 2011

film sie urwal...

... kotu.



Nie ma to jak drzemka, tylko pozycja wyglada na srednio wygodna :)

piątek, 15 lipca 2011

znalezione w necie...

... obejrzalam i po prostu padlam :D

koty sa boskie !!

czwartek, 14 lipca 2011

futra po przerwie...

... nieplanowanej zreszta. Niestety po komputerze wysiadl laptop i odcial mnie od swiata ;) ... co tez dalo sie zauwazyc na blogu. Nasza nieobecnoscia i brakiem informacji.Niestety przepadly mi kolejne zdjecia futer, tym razem te, ktore mialam na lapku. Ale w miare mozliwosci postaram sie porobic nowe, tak zeby posty pojawialy sie czesciej.



A przy okazji... chcialam wam pokazac, ze Wilbi po roku czasu (bo tyle juz mieszkamy w nowym mieszkaniu) ... w koncu opanowal wskakiwanie na szafe w sypalni, co mu sie zreszta bardzo spodobalo i systmatycznie wyciera tam kurze ;)