piątek, 7 września 2012

nie da sie ukryc...

 ... dopadlo nas lenistwo blogowe... i nie tylko.




 Zeby nie bylo... Wilbi jak zwykle lezy w wersji korkociag, 
ja tego nie pojmuje ale skoro mu tak wygodnie ;)


8 komentarzy:

  1. Wylegujące się kociaki to zawsze najprzyjemniejszy widok dla mojego oka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez lubie im sie wtedy przygladac :) rozkosz w czystej kudlatej postaci :D

      Usuń
  2. omatko, gdzie on ma przód a gdzie tył :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie czasami nie jest to takie proste... stwierdzenie gdzie przod a gdzie tyl :P

      Usuń