środa, 9 listopada 2011

wachacze na sluzbie...

Czasami sobie mysle, ze moje futra idealnie nadawalyby sie na pracownikow urzedu celnego. Nic nie ujdzie ich uwadze i kazdy karton musza obwachac ale ogolnie sa leniwe i caly dzien sie obijaja.



:)

sobota, 5 listopada 2011

walka gigantow ;)

Zaczyna sie od tego, ze jeden spi...



jeden spi ale drugiemu sie nudzi...



wiec przystepuje do akcji...



i mamy rozrywkowe naparzanie w parach...



dopoki ten co mu sie nudzilo nie dostanie w paszcze...



i przewaznie wtedy obrazony opuszcza pokoj :)

wtorek, 1 listopada 2011

diabel w obrazkach...

... czyli uczymy sznurek plywac :)

Diable tasmanskie ma dosc szczegolne podejscie do wody, szczegolnie tej pitnej... czyli krotko mowiac do miski z woda. A mianowicie namietnie cos tam wsadza i potem miesza. Przewaznie sa to papierki ale zdazaja sie i wieksze zabawki. I ta akcje powtarza pare razy dziennie.

Tym razem byl to sznurek od zabawki, ktora przytargal i ulozyl kolo miski, zeby nabral mocy prawnej... a jak juz sobie polezal, to przystapil do dziela. Tapla sie tam tak dlugo, az cala woda znajduje sie kolo miski a nie w niej.











Jednak kazdy kot jest inny a niektore sa troche bardziej inne ;)

niedziela, 30 października 2011

gotowy do wysylki ;)

Pojawienie sie w domo nowego kartonu zawsze wiaze sie z duzym zainteresowaniem :)

Karton testowany jest na wszystkie mozliwe sposoby i na jakis czas staje sie elementem wyposazenia mieszkania, czy to sie personelowi podoba czy nie...



Ten karton tez zostal ku kociej radosci, zrobie z niego zabawke, kiedys juz cos takiego pokazywalam i do tego najlepiej sie nadaja wlasnie takie kartony. Poprzednia zabawka rozpadla sie po jakims czasie na czescie pierwsze, w zwiazku z intensywnym uzytkowaniem :)


niedziela, 16 października 2011

po czym mozna poznac...

... ze lato juz sie skonczylo a my powoli zblizamy sie do zimnej i malo przyjemniej pory roku.



Po tym, ze futra coraz czesciej szukaja cieplego miejsca do spania i potem odstawiaja drzemke z gatunku blizniaki syjamskie, grzejac sobie wzajemnie brzuszki :)

czwartek, 13 października 2011

kot "egipski"...

... podczas drzemki ;) ... Wikko dosc czesto wyglada jak hieroglif.



Ale jak widac ponizej na sesje zdjeciowa nie mial za bardzo ochoty.


niedziela, 9 października 2011

diabelkowy killer instinct...

Diablel to co prawda futro domowe ale instynkt lowczy ma o wiele lepszy jak moje oba leniwce. Moze dlatego, ze te przewaznie poluja tylko na siebie a diabel musi rozrywki sobie sam zapewniac. Przez co wiekszosc zabawek ma dosc krotki zywot. Prawde mowiac do tej pory nigdy nie spotkalam takiego futra demolki. Pluszowe zabawki rozrywa na strzepy, futerkowe myszki obdziera ze skorki... na zdjeciach ponizej obrabia nowa zabawke :)







:)

środa, 5 października 2011

czy te oczy moga klamac...

Wikko czesto przychodzi do pokoju, rzuca sie na plecki i sie jopi, czekajac na moja reakcje. W przypadku jej braku zaczyna fukac i mlaskac, doprawde komunikatywne futro. Choc nie powiem swidrujacy wzrok wbity w moje plecy, jest dosc dobrze "odczuwalny", bo w tedy ja przewaznie siedze przy lapku, wiec automatycznie tylem do futra... a te jak wiadomo nie lubia byc ignorowane ;)