wtorek, 10 lipca 2012

w oczekiwaniu...


Na nowy sprzet do sypialni... stare drzewko niestety wyglada jakby sie jakis szaleniec na nim wyzywal. Koteczki maja pazurki i wage calkiem sluszna a do tego Wilbi to maplka i on sie wskakuje a sie wspina i spora czesc "obicia" ma juz dziury, ktore staja sie coraz wieksze.

A drzewko w sypialni musi byc... nie dosc, ze futra do tego przyzwyczajone, to jest to pomocnik do wskakiwania na szafe a tam wiadomo znajduje sie ukochnane legowisko Wikkusia. No i co zrobic... trzeba wymienic. Mialo byc proste i o odpowiedniej wysokosci, te bylo najlepsze a do tego niedrogie cos kolo 37€ ... calkiem mozliwe, ze troche przerobimy jak sie da. W koncu czego to sie nie robi dla futer ;D

sobota, 7 lipca 2012

tak tez mozna...

 ... bo najwazniejsze, zeby kotu bylo wygodnie i urozmaicenie tez musi byc ;)


Futro nie moglo zrozumiec dlaczego personel sie kula ze smiechu po podlodze.


Ale dawno mnie tak nie rozbawil, jak sie odwrocilam i zobaczylam jak lezy...
to sie prawie udlawilam piciem, ktore akurat w siebie wlewalam :)

czwartek, 28 czerwca 2012

czasami...

... nastepuje zmeczenie materialu

Wilbi


sobota, 16 czerwca 2012

EURO futra ;)

 Futrzaki tez dzis graly... spiete jak agrafki, bo troche je wielkosc pilki przytlaczala ale po chwili niepewnosci, stwierdzily ze mozna ja kulac :)


Wilbi na bramce...


... i Wikko napastnik :)



sobota, 9 czerwca 2012

pucu... pucu...

 Raz lub dwa razy w roku przychodzi taki dzien, gdzie futra potem bardzo przydko i srednio przyjaznie na mnie patrza. Choc ogolnie caly proceder znosza dzielnie i bez wbijania sie w sufit, to jednak calosc imprezy srednio im sie podoba ;)

Wilbi

Po tym jak w koncu uda im sie dac drapaka z lazienki, nastepuje dokladne pucowanie furta... 
 tak jakby sie podczas szorowania zbrudzily.

Wilbi

Przynajmniej mam je wtedy z glowy na dluzszy czas, bo jak juz sie wyliza do sucha,
 to zmeczone zapadaja w zasluzona drzemke.

Wikko na obu zdjeciach :)

czwartek, 31 maja 2012

rozkoszniaczki...

... parapetowe ;)


Nikt kotu nie zastapi drugiego kota. 
Bo kot to indywidualista ale wcale nie lubi samotnosci.

:)



niedziela, 27 maja 2012

mow do mnie jeszcze...

 ... ja bylem tu pierwszy. O!


W ogole nie wiem o co to zamieszanie...


 ... przeciez ja sobie tylko leze :P


A to, ze futro blokuje drzwi do lazienki a personel chcialby sie zanurzyc w wannie. No w koncu kogo to obchodzi... przeciez nie futrzaka. Wilbi postanowil sobie odpoczac i miejsce jak zwykle wybral sobie idealne. I nie ma sily, ktora by go zmusila do przesuniecia sie tak zeby mogla zamkac drzwi. 

wtorek, 22 maja 2012

hallooo... tu jestem...

no popatrz na mnie... nudzi mi sie... ptaki za oknem spac nie daja.


Czego to futro nie zrobi, zeby wzbudzic zainteresowanie personelu. Co czesto konczy sie sukcesem, bo musze uwazac, zeby ten maly wijec nie spadl na ten pusty lepek. Bujanie sie na skraju parapetu roznie sie koczy a poniewaz Wikko to z natury sierota, wiec musze go asekurowac, jak mu sie za bardzo zwisa ;)


Maly kudlaty potworek, ktory lezy i oprocz gimnastyki przeszywa mnie spojrzeniem.


Nic tylko wytarmosic ;)