sobota, 9 lutego 2013

se leze i pacze ;)

Wilbi

I co ja tu moge duzo pisac. Swir... po prostu. Trafily mi sie chyba dwa najbardziej zwariowane egzemplarze brytyjskiego krotkowlosego rodu, jakie chodza po naszej planecie. 

Sa dwa... ale wszedzie ich pelno. Jak na chwile stane, to musze spojrzec za siebie, bo przewaznie ktorys juz tam lezy, wstane z krzesla... juz tam ktorys siedzi... i paczy ;). Znacie kota z Alicji w Krainie Czarow ?? The Cheshire Cat ma cos wspolnego z moimi futrami... i oczywiscie pomijam fakt, ze jest tak samo brytyjczykiem. Bardziej chodzi mi o umiejetnosc przemieszczania sie w czasie i przestrzeni... no i usmiech maja identyczny. 

Nie wiem jaki wplyw ma wlasciciel (czyt. personel) na kota. O ile ma... ale jezeli kot jest w jakis sposob odzwierciedleniem wlascicieli, to wychodzi ze ogolnie jestesmy zgrana czworka swirow :)


12 komentarzy:

  1. i jak zawsze wystają mu te dwa kły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze wystaja Wikusiowi... Wilbiemu rzadziej, chyba ze wlasnie w takiej pozycji lezy :)

      Usuń
  2. hahahha ...
    Wampir słodki !

    OdpowiedzUsuń
  3. :)... Rzeczywiście lekko ześwirował ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam tylko jednego kota, a czasem mam wrazenie jakbym miała trzy - wszędzie go pełno :) I często mnie podsiada i udaje jakby był tam cały czas :D

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha leżę i paczę jak on i kwicze dodatkowo :D
    super

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi, hi, ale uroczy! Niesamowity słodziak!

    OdpowiedzUsuń
  7. i kolejne klasa zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obraz kociego uśmiechu. Piękny i wisielczy ;-)

    OdpowiedzUsuń