środa, 24 lipca 2013

ukryty smok ;)

 Czyli Wilbi podczas popoludniowej drzemki. Ja naprawde nie jestem w stanie tego pojac dlaczego on w upaly spi w ten sposob. No dobrze... w mieszkaniu nie jest specjalnie goraco ale mimo wszystko kot tez potrzebuje powietrza a u niego glowa jest czasami tak gleboko zakopana, ze nie jeden strus by mu tej umiejetnosci pozazdroscil ;)


Moje gibanie sie z telefonem nie umknelo futrzakowi, aczkolwiek po chwili powieki mu znowu opadly i zapadl w dalsza czesc blogiej drzemki.


Kocie pozycje do spania nigdy nie przestana mnie zadziwiac :D


piątek, 19 lipca 2013

impreza naparapetowa ;)

 Myjace sie koty wygladaja bosko. Maja wtedy tak niesamowite skupienie na pyszczkach, ze az strach sie poruszyc, zawsze mam wrazenie, ze wybicie ktorego z tego transu moze mu zaszkodzic hehe... 

Rownie ciekawie w przypadku dwoch lub wiekszej ilosci siersciuchow. Uszy maja wypucowane na wysoki polysk... ale tez slepia i grzywka nie zostaja pominiete.


 Wikko pucuje Wilbara...


 ... Wilbar pucuje Wikko...


... naraz tez mozna jak widac ;)


poniedziałek, 8 lipca 2013

wcielenie niewinnosci ;))


No bo przeciez one tylko sobie siedza ;)

Edit: wlasnie zobaczylam, ze siedza tak jak na zdjeciu w naglowku,
Wilbi z lewej... Wiko z prawej :D


 

wtorek, 2 lipca 2013

ello ;)

Przez to, ze ostatnio wiekszosc zdjec wrzucam na instagram, 
to koci blog popadl w zapomnienie i troche mu sie zaroslo kurzem. 

Ale w zwiazku z tym, ze nie kazdy musi miec insta, to postaram sie zeby co jakis czas cos sie tutaj pojawialo. Bo to w sumie nie brak zdjec, czy czasu... nie ma co sie wykrecac, trzeba zadbac o koci kacik ;)


 Futekowe maja sie dobrze. I jak zawsze dbaja, zeby personelowi sie nie nudzilo.


Milej reszty tygodnia zycze :) 

czwartek, 16 maja 2013

test... test...


Ja nie wiem skad wzielo sie kudlatym, ze wszystko co zostanie do domu przyniesione nalezy do kota. Jakby mialy aka mozliwosci, to odstawilyby mnie od rozpakowywania przesylek i same sie tym zajely. Cisna sie w kazdy kartonik, torebke... czasami nie moge dobrze wyciagnac tego co przyszlo. A dla przypomienia, to nie sa piorka... to dwa potworki, ktore waza. Jeden ponad 5 kg, drugi prawie 7kg. Pomijajac, ze nie tylko papiery i kartony je interesuja... nie nie... zawartosc tez musza dopkadnie obejrzec, jak widac czasami przy pomocy lap i zebow O.o

Po zabraniu kudlatym obiektu zainteresowania nastepuje dziki i szalony amok w duecie... 
czyli opakowanie i wszelkie papiery ida w drobny mak :]


sobota, 20 kwietnia 2013

sweet focia ;))

Czasami czaje sie z aparatem, zeby zrobic futrzakowi fajne zdjecie... z tym, ze potem jak spojrze na efekt tego polowania, to na karcie znajduje zupelnie co innego jak sie spodziewalam ;)


Wilbi w ogole jest w tej dziedzinie mistrzem :)



sobota, 6 kwietnia 2013

kot kuchenny :)

 Tak jak Wilbi jest kleptoman i sprzataczka... tak Wikko jest typowym kotem kuchennym. Pojawia sie tam z pradkoscia swiatla, siada na parapecie i nie spuszcza ze mnie wzroku.


Interesuja go zarowno ksiazki kuchenne...


... jak i moje przekaski, ktore w zadnym wypadku nie nadaja sie dla futra ale skoro ja cos przezuwam, to znaczy, ze ogolnie w poblizu znajduje sie cos jadalnego i koniecznie trzeba sie temu przyjrzec, bo jeszcze przypadkiem cos przegapi :P

wtorek, 2 kwietnia 2013

kot kleptoman ;)

Jak nie sprzata... to kradnie ;)


Nic nie mozna zostawic, nawet na chwile. Papierki to pol biedy 
ale odkryl w sobie jakis czas temu zamilowanie do mojej bizuterii O.o